Manifest

Zombie, zwany potocznie Żywym trupem, od kiedy wkradł się do kultury masowej stał się elementem, który spotkać można w filmach, grach, komiksach. Przez wielu jednak niezrozumiany, wykorzystywany jest tylko jako drugoplanowy element. Zombie jednak niosą przesłanie, które najwidoczniejsze jest w filmach G. Romero. W tych obrazach żywe trupy grają główne role, są zapowiedzią, przestrogą dla widza, czymś co ma pobudzić do myślenia. Nazwa “żywy trup” mówi bardzo wiele o tych, do których skierowane jest przesłanie filmów. Do ludzi, którzy zatracają się w konsumpcjonizmie, wygodnictwie, konformizmie którzy po woli zmieniają się we własne cienie. Ich życie polega na braku życia, na powolnej egzystencji, oczekiwaniu na śmierć.
Przesłanie to widać także w parodii filmów  Romero (“Wysyp żywych trupów”), w której jest taka scena, gdy główny bohater wychodzi z domu do pobliskiego sklepu osiedlowego, mija po drodze Zombie, które słaniając się na nogach próbują go gonić. Wchodzi do sklepu, bierze co chce, zostawia pieniądze na ladzie i wychodzi. Wraca do domu tą samą trasą. Nie dostrzega chaosu wokół (zniszczonych samochodów, powywracanych śmietników, nieporządku), nie dostrzega też Zombie, których bierze za zwykłych ludzi. Jak bardzo w tym momencie bohater tej sceny różni się od “żywego trupa”? Jedyna różnica jest w możliwościach, ten człowiek nadal ma szansę na dostrzeżenie rzeczywistości, innych ludzi (co ostatecznie mu się udaje).

Zombie = konsument. Fabuła drugiej części sagi o Zombie (“Poranek żywych trupów” – G.Romero) umieszczona jest w supermarkecie. Przekomiczne sceny pokazujące Zombie na schodach ruchomych, czy bujające się między manekinami, mają drugie dno. Obrazują zwykłego, szarego człowieka, który z zamglonymi oczami biega po stoiskach w markecie, przepycha się, czasem kłóci z innymi podobnymi do siebie o miejsce w kolejce, pierwszeństwo zakupu. Kupić, kupić, kupić, jest jak mantra, nie liczy się nic innego.

Prócz Zombie, w filmach o Zombie, występują też ludzie 😉 Zwykle jest to garstka wybrańców, która ma odpowiednie środki by wpływać na, czasem spore, zastępy “żywych trupów”. Najważniejsze jednak to zdać sobie sprawę z tego gdzie w tej batalii o życie znajdujesz się TY. Czy jesteś jednym z apostołów niosącym “światło” masom, czy jednak podążasz za tłumem tobie podobnych, wiecznie głodnych, zaślepionych. To już musisz ocenić sam.


Strona ta ma na celu promocję prawdziwej natury zombizmu w realnym świecie, oraz popkulturze 😉 Jeśli chcesz zostać jednym z naszych apostołów, zarejestruj się!

Marcin

Niech dzik będzie z wami ;)